niedziela, 9 stycznia 2011

Dzień 4

Jak tylko pomyślę, że jutro muszę wstać o 6.30 to zaczyna mnie boleć głowa -.-' Skończyło się spanie do południa. Jutro do 17 w szkole, a w domu kolęda.. Mam nadzieję, że ten tydzień minie szybko, a do wakacji jeszcze pół roku :(:( wytrzymam..

`Obudziło się we mnie dawne pragnienie bycia w końcu docenioną przez kogoś. Powróciło uczucie pustki, bezsilności, beznadziejności, rozczarowania niespełnionymi oczekiwaniami. Pozostał tylko ten tępy ból psychiczny i świadomość emocjonalnego dna...`

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze mile widziane :)