czwartek, 3 lutego 2011

Dzień 23

W końcu ostatni dzień testów, angielski nie poszedł mi za dobrze :/ nie komentuję wgl. lektora jaki był -.-' porażka. Humor znowu do bani.. Czyżbym miała doła ? Totalny mętlik w głowie, najchętniej wróciłabym do dzieciństwa, wtedy przynajmniej wszystko było łatwe, problemy były jakimiś głupimi błahostkami.. a teraz ? Jak pomyślę o zbliżających się walentynkach to robi mi się niedobrze, po co komu to święto !? No sory, dla ludzi, którzy są szczęśliwi, mając kogoś.. to chyba nie o mnie..
`czasem czuję się jak trzylistna kończyna zdeptana przez poszukiwacza czterolistnej..`

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze mile widziane :)