czwartek, 31 marca 2011

Dzień 51

I znów koniec tygodnia.. byle do jutra i w końcu weekend :):) powiedzmy, że humor dopisuje :3 gdyby nie głupota poszczególnych osób -.-' nie no seryjnie, niektórzy zamiast mózgu mają trociny, albo *^&%^ wie co -.-'
Jeżeli pogoda dopiszę wybieram się na zdjęcia, bo w końcu trzeba coś na konkurs zrobić :):)
Już tylko niecałe 12 tygodni do wakacji :D:D I LIKE IT <33
To by było na tyle :3 bye ;*


`gdy się rodzimy, jako małe dzieci pragniemy szczęścia i zabawy. Gdy dorastamy pragniemy życia jak z bajki. Lecz gdy już nie jesteśmy dziećmi chcemy w życiu być szczęśliwym i mieć te dziecinne marzenia wiedząc, że może kiedyś się spełnią..` ♥


poniedziałek, 28 marca 2011

Dzień 50

Dzisiejszy dzień jakoś przeżyłam. Próba poloneza strasznie poprawiła mi humor xd uśmiałam się strasznie :P Do szpitala jadę za trzy tygodnie, zaraz po testach, a tak mi się chce tam jechać.. -.-' dobra nie myślę teraz o tym. Dzisiaj zdarzył się niesamowity cud :3 dostałam 4 z chemii ze sprawdzianu ;o niewiarygodne poprostu ;o! jestem z siebie dumna :):) a teraz wybywam na spacerek :):)

`naprawde jest ciężko, często nie daje rady, wiedziałam, że świat ma wady ale bez przesady...`

sobota, 26 marca 2011

Dzień 49

Dzisiejszy dzień nie zaczął się za ciekawe, a dokładnie dowiedziałam się, że po raz kolejny muszę odwiedzić szpital na kilka dni :3 -.-' jakoś nieszczególnie mi się to widzi tym bardziej, że mam tam być 11 kwietnia :o dzień przed testami.. o nienienie ani mi się śni, w ten dzień nigdzie się nie wybieram i koniec. Zmieniam termin i basta. Moja mina kiedy przeczytałam na czym polega biopsja nerki była na pewno bezcenna xd Nie no co tam 8 godzin leżąc mając pod brzuchem koc.. wtf!? dobra, powiedzmy, że jakoś wytrzymam wgl chce mieć to już za sobą, tja najgorsze jeszcze przede mną -.-'
Na szczęście moje ulubione placki poprawiły mi humor :3:3
A teraz zwijam manatki i wybywam z moim małym szkodnikiem na spacer ;* <3

P.S mi się zdawało czy dzisiaj seryjnie padał śnieg O.o!?


`dziwnie.bezpiecznie.pusto..`

czwartek, 24 marca 2011

Dzień 48

Jutro w końcu piątek :) Być może wybiorę się na zdjęcia, jeżeli pogoda będzie ładna. W poniedziałek zaczynamy tańczyć poloneza. Ciekawe jaki będzie efekt końcowy xd To by było chyba na tyle. Biorę się za lekcje, a później NIEPOKÓJ :D:D w końcu doczekałam się mojego ulubionego filmu :3:3 <3
need you

poniedziałek, 21 marca 2011

Dzień 47

piękne niebo :3 zdjęcie zrobiłam kilka dni temu wychodząc do szkoły :3
 takie widoki mogą witać mnie codziennie :):)

Chyba zaczynam być z siebie zadowolona.. chyba, bo nie wiem czy nie zmieni się to jutro xd dzisiaj jakimś cudem zjadłam wyjątkowo mało. Rano w szkole tylko kanapka i sok, w domu skromny obiadzik, pomarańcz i jogurcik :3 zastanawiam się nad zmniejszeniem ilości posiłków do trzech i to b. skromnych :3:3 <hmm>
Cholernie żałuję, że poszłam dzisiaj do szkoły :/ co mi z tego, że mieliśmy tylko cztery pierwsze lekcje!? a trzy ostatnie zamulaliśmy na hali - suuper -.-' dzisiejszy wieczór spędzę w zaje*istym towarzystwie geografii i tępego bólu brzucha..
mętlik w głowie..

`mam ochotę sobie przywalić za każdym razem, gdy widzę, że moje błędy niczego mnie nie nauczyły..`

niedziela, 20 marca 2011

Dzień 46


Jestem wkurzona na samą siebie, że nie potrafię się opamiętać.. kto wymyślił coś takiego jak jedzenie!? żałosne.. -.-' czasami mam takie chore myśli dotyczące tego, że chciałabym mieć anoreksję, do tego mi jeszcze daleko, marzenie.. bliżej mi do otyłości, seryjnie. Mam dosyć swojego odbicia w lustrze - moje sadło jest ohydne -.-' chciałabym wrócić do dnia kiedy miałam niedowagę :3 to były piękne czasy, taka mała chudziutka Kinga.. :3

Myśl o tym, że jutro mamy zamulać na siedmiu godzinach dobija mnie totalnie.. odpuściliby nam, ale oczywiście nie, bo na miły początek tygodnia w pierwszy dzień wiosny trzeba się ostro uczyć, bo jakby inaczej.. -.-'


`z biegiem czasu życie przestaje być proste, nie jest tak łatwo jak mogłoby się wydawać...`

sobota, 19 marca 2011

Dzień 45

                                                                  `i utonęła w jego głębokim spojrzeniu..`

Znowu się zapomniałam i dawno tu nie pisałam.. zaniedbuję trochę tego bloga, ale brak czasu nie pozwala mi na zaglądanie tu.. zastanawiam się właśnie teraz jak mi idzie odchudzanie, jak na razie nawet nieźle :3 chyba zacznę pisać sobie tutaj rzeczy, które wcinam i dzięki temu będę kontrolować kalorie :3 60 kg to mój cel, który chcę jak najszybciej osiągnąć jestem w punkcie 74 kg :< Czekam już tylko na ładną pogodę, bo wtedy zacznę biegać i w końcu muszę przestać jeść po 18, bo jak na razie to mi to nie wychodzi xd jakikolwiek smakołyk pojawiający się na mojej drodze to kataklizm xd czasami nie mogę się powstrzymać :< ale to tylko kwestia czasu nieprawdaż :3?
Ciągle się zastanawiam nad poniedziałkowym dniem - spędzić go w domu czy jednak ruszyć tyłek i iść do szkoły? Wolałabym zostać w domu, bo bym się więcej nauczyła na najbliższe sprawdziany i prace klasowe, ale z drugiej strony mieć naganne? eee.. chyba jednak pójdę..
No to teraz czas na mnie :) MUST BE THE MUSIC w polsacie - oglądam :3
Bye <3!

czwartek, 10 marca 2011

Dzień 43

Właśnie przed chwilką znalazłam swoje zdjęcia sprzed 3 lat :O:O co za szok, byłam taka chuda !?!? a teraz :/:/ od dzisiaj głodówka i koniec..










Dawno mnie tu nie było, wszystko przez to, że wgl nie mam czasu :/ Jutro już na szczęście ostatni dzień i weekend. Mam od cholery nauki i już kompletnie nie wyrabiam -.-' dwa dni znowu przesiedzę w domu, jutro jedziemy do Polic na czuwanie i wracamy w sobotę o 6 nad ranem :o trochę zaczynam żałować, że jadę, ale już trudno.. niepotrzebnie się zapisywałam :/ w niedzielę w końcu bierzmowanie :):)

`marzę o cofnięciu czasu.. chciałabym wrócić na pewne rozstaje dróg w swoim życiu, jeszcze raz przeczytać uważnie napisy na drogowskazach i pójść w innym kierunku..`

sobota, 5 marca 2011

Outfit



Dzień 42

Humor dopisuje mi dzisiaj jak nigdy :) sama nie wiem co jest powodem mojego uśmiechu na twarzy. Przeraża mnie tylko, ile jeszcze mam rzeczy do zrobienia :o jakoś się wyrobię.

`Właśnie tak podnoszę głowę, patrzę na niebo, by choć przez chwilę nie czuć się jak dnia każdego, pytam dlaczego lecz znów odpowiedzi nie ma żadnej, wiem tylko jedno - że zawsze wstanę gdy upadnę..`

piątek, 4 marca 2011

Dzień 41

W końcu weekend *jupi*
cieszę się, że dzisiejszy dzień spędziłam w szkole, miałam zamiar zostać w domu..
weekend nie zapowiada się za ciekawie :/ dwa dni spędzę w towarzystwie książek.. 
kiedy to się w końcu skończy... -.-' 

czwartek, 3 marca 2011

Dzień 40

W końcu czwartek, jutro nie ma lekcji :):) W końcu ;d 
W sumie to szybko minęły te 3 dni. 
Czuję już wiosnę, na dworze tak cieplutko :3 aż miło :):) 
Ciskam teraz z Maksikiem na spacer, bo nie da mi żyć xd 
bye ;*