sobota, 30 kwietnia 2011

Dzień 66

 Tja, w końcu wróciłam. Na samą myśl, że w środę muszę iść do szkoły i napisać 10 prac, odechciewa mi się :/ ale koniec leniuchowania, za dużo wolnego jednak xd
Biorę się za przepisywanie zeszytów, bo nagromadziło się tego od pioruna :/ jedyne co mnie pociesza to zwolnienie z wfu do końca roku szkolnego ;D tja, ale już pojechałam sobie na wycieczkę :/ mam nadzieję, że chociaż na bal uda mi się pójść, no tego już bym chyba nie przeżyła :/

`nauczona przez doświadczenia życiowe, wiedziała, że każdą piękną chwilę trzeba wykorzystać z całych sił, tak aby na starość płakała, że miała takie zajebiste wspomnienia, których nikt jej nie odbierze..`


sobota, 23 kwietnia 2011

Dzień 65

zeszłoroczne zdjęcie robione w deszczu, strasznie mi się podoba :):)

Jejku jak gorąco, o taką pogodę właśnie mi chodziło :):) trzeba zacząć się opalać dopóki pogoda dopisuje, bo nie mam zamiaru chodzić później blada jak trup, a jak na razie właśnie tak prezentuje się mój kolor skóry xd
Mam jeszcze od pioruna roboty, zamiast wziąć się za coś, to ja siedzę przy komputerze, oczywiście najlepsze rozwiązanie, a teraz czas już na mnie, bo trzeba iść poświęcić koszyk z jedzonkiem ^^ jutro będzie wyżerka :D:D 
Wesołych świąt wszystkim! ;*

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Dzień 64

Jak na złość, na dworze taka ładna pogoda, a ja z chorym gardłem i zatkanym nosem mulę w domu. Nie obyło się bez antybiotyku oczywiście. Strasznie źle się czuję :/ od rana zjadłam tylko kromkę chleba i jabłko :o no cud jakiś, jeszcze z dwa tygodnie takiego jedzenia i na pewno ubędzie kilka kilogramów :]
Do szkoły zawitam dopiero za dwa tygodnie, wolę nie myśleć ile będę miała zaległości :o co tam, tylko cztery prace do napisania ^^
Ciągle słucham nowej piosenki Taio Cruza - Believe in me now, pewnie w głośnikach będzie lecieć aż do znudzenia, jak to zwykle bywa :P

niedziela, 17 kwietnia 2011

Dzień 63

Czuję się fatalnie, chyba załapałam jakiegoś wirusa albo zaczyna się tradycyjnie alergia -.-' Najchętniej przesiedziałabym jeszcze kilka dni w domu.

sobota, 16 kwietnia 2011

Dzień 62

Maksik & Percia <33

Humor się zje*ał. A tak było wesoło, za wesoło i do tego jeszcze zaczyna szwankować mi gardło, no super po prostu.. jedyne co mnie pociesza to udane zdjęcia. Jak pomyślę, że pojutrze trzeba iść do szkoły to mnie skręca O.o jakoś wytrzymam przez te trzy dni.. mam serdecznie wszystkiego dosyć, chce już do szpitala, ale przeraża mnie myśl o tej pieprzonej biopsji -.-' więc zmieniam zdanie, chce początek czerwca, o tak.
I to by było na tyle w tym jakże `pięknym` dniu..

`- widzę, że bardzo chcesz o nim zapomnieć..?
- problem w tym , że ja nie mam o czym zapomnieć. Nie łączyło nas nic oprócz paru przypadkowych rozmów, uśmiechów i dróg. Po prostu każde jego słowo wywarło zbyt duże piętno na życiorysie. Byle korektor i ruch zegarka w przód to zmyje..`

piątek, 15 kwietnia 2011

Dzień 61

Zajefajny dzień :) Pogoda cudowna, zakupy udane + to o czym się dowiedziałam ;D Jestem strasznie ciekawa czy ktokolwiek po testach przyszedł do szkoły ^^ W końcu ostatnie trzy dni i w szkole dopiero zawitam drugiego maja uchuuu, później już tylko kilka tygodni i wakacje :) zapowiada się ciekawie.
Przeraża mnie jedynie fakt, iż nie mam nadal psa :o:o długo tak nie wytrzymam :< na razie męczę się w tym nędznym PhotoFiltre, w którym można pozmieniać tylko nieco barwę i nic więcej, totalna lipa.

czwartek, 14 kwietnia 2011

Dzień 60

W końcu koniec testów :) Z angielskiego przyznam, że test był w miarę łatwy, chociaż to :P Jestem w szoku, bo pierwszy raz w życiu jestem zadowolona ze szkolnego zdjęcia. Dzisiaj jakoś jestem ze wszystkiego zadowolona oprócz pogody. Jutro robię sobie dzień wolny i wybieram się na zakupy, nie mam zamiaru po testach zamulać do 14 w szkole + pisać prace klasową z historii, z drugiej wojny światowej O.o Przyszły tydzień nie zapowiada się za ciekawie, a dokładnie przez chemię, biologię i niemiecki -.-' na pewno jeszcze jakiś przedmiot do tych dojdzie. To by było na tyle :3
Bye ;* <33

wtorek, 12 kwietnia 2011

Dzień 59

Nie komentuję dzisiejszego testu -.-' totalna porażka.. kto to wymyśla to naprawdę musi mieć coś nie tak z garem. Wolę nie wiedzieć jak będą wyglądać jutrzejsze testy :o matma, no uwielbiam :3 -.-' Na 150 zapewne uzbiera się jakieś 30 punktów xd
Dzisiaj odwidziało mi się jakoś i stwierdziłam, że nie chce wychodzić z gimnazjum :<:<
Kompletnie nie jestem przekonana do liceum czy jakiejkolwiek innej szkoły :/ tak dziwnie..
Czy może mi ktoś wytłumaczyć co się porobiło dzisiaj z tą poje*aną pogodą!? rano, szczęśliwa w trampeczkach do szkoły poszłam, a wróciłam w zmokniętych butach echee :/
a doo szpitala wybieram się 26 kwietnia, dokładnie za dwa tygodnie, od razu po świętach co mnie zadowala, bo schudnę z tego co na święta się zapewne nazbiera :D
jakieś wiosenne badziewie, Photoshopa nadal nie mam :<:<


poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Dzień 58

Księżyc :3 zdjęcie niestety bez obróbki, bo nadal nie mam programu :<:< ale chyba nie wygląda aż tak najgorzej :P

Kolejny dzień nie zaczął się za ciekawie, ale później było już ok.
Pogoda cudowna :3:3 chyba pierwszy raz w tym roku wyszłam w koszulce na krótki rękaw na dwór :o oby już tak było do czerwca :3:3 albo nie, do końca wakacji :D:D
Odechciało mi się wgl tańczyć poloneza :/ ot tak.. za jakie grzechy muszę prowadzić tego ślimaka czy jak to tam!? -.-' jakoś przeżyję.
Chyba powoli zaczynam panikować przed jutrzejszym dniem :o a co dopiero będzie jutro!? wolę nie myśleć, pewnie wyniosą mnie na noszach jak zemdleję tam xd relacje z jutrzejszego dnia na pewno będą ^^
Oby tylko pogoda dopisała, bo nie mam zamiaru męczyć się w galowym stroju..
3mać kciuki ;*!

niedziela, 10 kwietnia 2011

happy :3

Starocie z wakacji :o jaka ja byłam opalona :o chce już czerwiec nooo !


W końcu humor mi się poprawił :D:D Szkoda tylko, że tak późno... 
Photoshopa jak nie miałam tak nadal nie mam :<:< Coś mi się zdaje, że został odinstalowany, nie no nie przeżyję tego :<:< chyba jestem uzależniona xd upss xd
Pojutrze testy :O:O pytanie jak mi idą przygotowania ? yyy no chyba marnie.. co będzie to będzie ;3

Bo czasem trzeba się uśmiechnąć. Tak mimo wszystko, spróbować na nowo żyć. Przestać żyć w klatce zbudowanej z mieszanki wspomnień i niespełnionych marzeń. Dać z siebie wszystko. Dla siebie i tych, którzy naszego uśmiechu są warci . ♥

Dzień 57

Dzień jak co dzień. Wczoraj była prześliczna pogoda. Napstrykałam kilka ładnych zdjęć, na których oczywiście nie zabrakło Perełki i Maksika :3 Fotki pokażę jak tylko będę miała dostęp do jakiegokolwiek programu, najlepiej gdyby był to photoshop :3 Właśnie ściągnęłam Gimpa, ale nie wiem kompletnie jak tym się obsługiwać o.O
Juto już niestety do szkoły trzeba iść :<:< a tak milutko w domku było :3


Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada. Każdy ruch przygląda się sobie, każda myśl przygląda się sobie, każde uczucie zaczyna się i nie kończy, i w końcu sam przedmiot tęsknoty robi się papierowy i nierzeczywisty. Tylko tęsknienie jest prawdziwe, uzależnia. Być tam, gdzie się nie jest, mieć to, czego się nie posiada, dotykać kogoś, kto nie istnieje. Ten stan ma naturę falującą i sprzeczną w sobie. Jest kwintesencją życia i jest przeciwko życiu. Przenika przez skrę do mięśni i kości, które zaczynają odtąd istnieć boleśnie. Nie boleć. Istnieć boleśnie - to znaczy, że podstawą ich istnienia był ból. Toteż nie ma od takiej tęsknoty ucieczki. Trzeba by było uciec poza własne ciało, a nawet poza siebie. ♥

piątek, 8 kwietnia 2011

Dzień 56

Świetnie poprostu -.-' pogoda za oknem, że aż `żyć się chce` i jeszcze do tego photoshop się spieprzył nie wspomnę już nawet, że od tej pizgawicy na dworze co chwilę prąd wyłączają :/:/ wszystkiego się odechciewa...
zła, zła i jeszcze raz zła :<

`flamastrem obojętności zaznaczę na mapie odległość ode mnie do ciebie..` miss you

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Dzień 55

Miałam wenę, a teraz nie wiem co pisać. W szkole same nudy -.-' sprawdzian z polskiego poszedł mi o dziwo dobrze :o a z historii nie komentuję xd na 7 lekcji densiliśmy poloneza ;d a co tam prowadzę tego pieprzonego ślimaka -.-' :o teraz wybywam z Maksikiem na spacer, muszę przemyśleć kilka rzeczy.. po raz kolejny mam w głowie mętlik, nie lubię tego :/ chce jednak jak najszybciej jechać do szpitala żeby odpocząć od tej szarej rzeczywistości i od co niektórych osób, bo już mam powoli tego dosyć.. -.-'
Czytając swoje starsze notatki, uświadomiłam sobie, że za tydzień piszemy testy :O oMg :O czyżby to pierwszy objaw mojej kochanej paniki ;>?
Do wakacji zostało niecałe 50 dni, chyba zacznę się cieszyć :3

                                            uwieczniony porządek na moim biureczku :3:3

niedziela, 3 kwietnia 2011

Dzień 54

Jaki ja miałam dzisiaj sen to głowa mała :o ale zachowam to dla siebie ;) gdyby znaczenie tego naprawdę by się spełniło byłabym w siódmym niebie :3:3
Ale humor mam od południa zje*any :/:/ muszę jak najszybciej schudnąć żeby zmieścić się w moje ulubione spodenki -.-' od jutra akcja głodówka, zero słodyczy, zero jedzenia i tego muszę się trzymać! Powoli to wszystko mnie przerasta :/
miss you <3


sobota, 2 kwietnia 2011

Dzień 53

Dzień nie rozpoczął się za ciekawie, ale później humor dopisał idealnie :) Na dworze jest okropnie, a miałam w planach zdjęcia :< nie dzisiaj to kiedy indziej..
Coś mnie natchnęło żeby porobić małe porządki w szkatułkach z pierdółkami :P znalazłam dużo ciekawych rzeczy ^^ m.in. moje agrafki (co one tam robiły!?) spinki, pierścionki, bransoletki itp. :P znalazłam dwa prześliczne pierścionki, które kiedyś kupiłam nad morzem, oczywiście jak je włożyłam tak już nie ściągnę, bo cholernie mi się spodobały :) problem był z niektórymi, których nie mogłam ściągnąć z palca ;o pod mydło od razu. Teraz zajęłam się ściąganiem muzyki, a konkretnie utworów Travisa McCoya <33 Uwielbiam go :3:3
To by było na tyle, idę wcinać naleśniki :3:3 ;*


              

piątek, 1 kwietnia 2011

Dzień 52

No w końcu weekend :) Dzisiejszy dzień bardzo szybko minął. W szkole fajnie, na każdej lekcji coś się działo :):) Jestem tak strasznie zmęczona, że chyba zaraz pójdę spać -.-'
Przeglądam właśnie na ikf fryzury balowe i nic ładnego nie mogę znaleźć :/ a jak już coś ładnego znajdę to trzeba mieć cholernie długie włosy :/ spokojnie, do czerwca jeszcze trochę czasu jest xd pewnie ze 100 razy coś znajdę :P

                                      moje paznokcie kilka miesięcy temu :( tak cholernie żałuję, że je                                         ścięłam :/ ale teraz znowu zapuszczam żeby takie mieć :3:3