poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Dzień 55

Miałam wenę, a teraz nie wiem co pisać. W szkole same nudy -.-' sprawdzian z polskiego poszedł mi o dziwo dobrze :o a z historii nie komentuję xd na 7 lekcji densiliśmy poloneza ;d a co tam prowadzę tego pieprzonego ślimaka -.-' :o teraz wybywam z Maksikiem na spacer, muszę przemyśleć kilka rzeczy.. po raz kolejny mam w głowie mętlik, nie lubię tego :/ chce jednak jak najszybciej jechać do szpitala żeby odpocząć od tej szarej rzeczywistości i od co niektórych osób, bo już mam powoli tego dosyć.. -.-'
Czytając swoje starsze notatki, uświadomiłam sobie, że za tydzień piszemy testy :O oMg :O czyżby to pierwszy objaw mojej kochanej paniki ;>?
Do wakacji zostało niecałe 50 dni, chyba zacznę się cieszyć :3

                                            uwieczniony porządek na moim biureczku :3:3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze mile widziane :)