poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Dzień 64

Jak na złość, na dworze taka ładna pogoda, a ja z chorym gardłem i zatkanym nosem mulę w domu. Nie obyło się bez antybiotyku oczywiście. Strasznie źle się czuję :/ od rana zjadłam tylko kromkę chleba i jabłko :o no cud jakiś, jeszcze z dwa tygodnie takiego jedzenia i na pewno ubędzie kilka kilogramów :]
Do szkoły zawitam dopiero za dwa tygodnie, wolę nie myśleć ile będę miała zaległości :o co tam, tylko cztery prace do napisania ^^
Ciągle słucham nowej piosenki Taio Cruza - Believe in me now, pewnie w głośnikach będzie lecieć aż do znudzenia, jak to zwykle bywa :P

3 komentarze:

komentarze mile widziane :)