poniedziałek, 18 lipca 2011

shopping

Dzisiaj w końcu humor dopisuje :) Musiałam wstać o 4:30 :o rekord w te wakacje, no ale trzeba. Kupiłam sobie marynarkę, taką, o której zawsze marzyłam i trampki :3 gdybym miała więcej czasu, na pewno upolowałabym więcej, ale wyszło jak wyszło ;p następnym razem pozwolę sobie na więcej ^^ *cwaniak*
Tymczasem idę poleżeć na słonku dopóki pogoda dopisuje, bo zapewne nie potrwa to długo. Jeżeli jeszcze dzisiaj zdążę, dodam jakiś świeży zestaw :) buziaki ;*
leżing & smażing :]



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze mile widziane :)