sobota, 31 grudnia 2011

happy new year


jejku jak ten rok szybko minął, zapewne dlatego, że był udany, przynajmniej dla mnie..
tak jakoś przeczuwam, że przyszły rok nie będzie za ciekawy, pesymistyczne podejście, może bardziej realistyczne, czas pokaże..
miały być postanowienia zapisane gdzieś na kartce w notesie i szlag to trafił, chyba przez moje obawy i wnerwienie kiedy czegoś nie uda mi się zrobić ;P
czas najwyższy się jakoś ogarnąć i wziąć za siebie, wszystko co się zdarzyło, było minęło, trzeba iść do przodu i nie oglądać się za siebie, aż nie chce mi się wierzyć, że to piszę.
dobradobra blablabla, koniec mego marudzenia, czas na życzenia C:
życzę wszystkim czytającym jak i zarówno obserwującym przede wszystkim lepszego roku, optymistycznego podejścia do wszystkiego i szampańskiej zabawy do rana ; *
happy new year ;*!

dzisiejszy outfit: bluzka/tunika - h&m, spodnie - sh, bokserka - sh

czwartek, 29 grudnia 2011

nananana


w starych folderach wyszperałam dużo, nawet bardzo dużo starych zdjęć, te powyżej nie są stare, może trochę, w sumie od wakacji minęło już sporo czasu. Poszczególne fotki sprzed kilku lat zaskakują mnie, ale nie jestem w stanie ich opublikować xd zostawię je dla siebie c:
Zauważyłam, że nawet po ``diecie`` nie byłam szczupła --' że niby odchudzanie, byle kilka kilogramów zrzucić, teraz poprzeczkę postawiłam wysoko, jeżeli się uda będę najszczęśliwszą osobą na świecie, takie tam postanowienie na nowy rok ;d
oby przyszły rok był lepszy..

środa, 28 grudnia 2011

you da one

  

Hej :)
Moje lenistwo robi się na szczęście coraz mniejsze, początek pracy z angielskiego zrobiony :D pierwszy slajd już jest, a do zrobienia kilka kolejnych..
Te wolne dni stanowczo za szybko mijają, już chce ferie, które dopiero za trzy tygodnie --' damn.
Już mnie nie ma. baj.

`lajf ys brutal`

wtorek, 27 grudnia 2011


święta, święta i po świętach..
atmosfery nie było, trzy dni szybko minęły, stanowczo za szybko..
cieszy mnie fakt, iż przez kolejne kilka dni zdążę się jeszcze dobrze wyspać :)
praca z angielskiego nietknięta, książka nieprzeczytana do końca, zeszyty leżą jak leżały, kiedy ja się za to zabiorę w końcu --' leń mnie ogarnął..