poniedziałek, 30 kwietnia 2012

monday


co tydzień powtarzam, że nienawidzę poniedziałków, w dalszym ciągu trzymam się tego zdania, po co ja dzisiaj poszłam do szkoły to nie wiem --' głupota górą, wstawać przed siódmą, żeby przesiedzieć bezsensownie siedem godzin, damn --'
na szczęście tydzień wolnego przed nami..
właśnie zdałam sobie sprawę, że zaczęło mi zależeć na czymś, czego już prawie nie ma, bo wcześniej kompletnie olałam sprawę..
gdybym mogła tyko cofnąć czas.
poddać się czy walczyć dalej ?

2 komentarze:

  1. Ja dziś też byłam w szkole, ale najważniejsze, że mamy to za sobą:* + nigdy nie wolno się poddawać!

    Zapraszam na nowy post:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie martw się, też jestem teraz blada:(

    OdpowiedzUsuń

komentarze mile widziane :)