czwartek, 31 maja 2012

thursday


kolejny czwartek za nami.
w szkole napięcie trochę zmalało, jest tak jak powinno być.
chociaż jeszcze tyle zaliczeń przede mną ;x
właśnie sobie uświadomiłam, że jutro pierwszy czerwca :o kiedy ten czas tak szybko zleciał :o ?
o, i dzień dziecka o którym też kompletnie zapomniałam, trzeba z Muminem krakersową ucztę zrobić.
wszystkiego najlepszego dzieciaki :P
28 dni *.*

środa, 30 maja 2012

wednesday

słit focia & kość obojczykowa w roli głównej.

wpadł mi do głowy genialny pomysł na zdjęcie, który muszę jak najszybciej zrealizować, czyli jest wena ;d
cztery godziny w szkole minęły prędko, jutro już niestety osiem --'
oceny proponowane wystawione, jest w miarę okej, tylko gdyby nie moja głupota byłoby lepiej --'
za oknem fatalnie :// głowa boli, nogi bolą, wszystko boli --' chyba się nie doczekam normalnej pogody ;x echh..
lekki mętlik w głowie, znowu się wszystkiego odechciewa, na razie odpuszczam, bo nie mam na to siły i nerwów.
29 dni.
tańczę z radości ;d hahah xd
http://www.youtube.com/watch?v=dxytyRy-O1k&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=qjvXmpOTtdQ&ob=av2e
dobre nutki :)

wtorek, 29 maja 2012

tuesday


dobry wtorek, nie jest zły.
jutro po raz kolejny się wyśpię albo i nie, bo mój kochany budzik w telefonie nie raczy się włączyć przez zepsuty głośnik, najs --' kto mnie obudzi :<
marzę o długim przyszłotygodniowym weekendzie *.* środę chyba sobie zrobię wolną, a co mi tam, później już tylko dwa tygodnie i wakacje wakacje i jeszcze raz wakacje.
bellissimo *.*
mnie już nie ma, niemiecki czeka --'
30 dni *.*
` nie patrz na ludzi, bo to pieprzona widownia.. `
bluzka - h&m
bokserka - Gina Tricot (sh)
legginsy - Vila (sh)
trampki - Fila (deichmann)

poniedziałek, 28 maja 2012

monday


moje myśli to istne zło, czasami boję się sama siebie, 
cholernie się zmieniłam, tylko szkoda, że dopiero teraz to zauważam.
żyję wakacjami, mam nadzieję, że te cztery tygodnie miną w mgnieniu oka.
wracając do rzeczywistości, chyba przeczytam streszczenie potopu ;x
31 dni.

sobota, 26 maja 2012

weekend

co za dzień, jestem tak zmęczona, że zasypiam na siedząco --'
jutro chyba w ogóle nie ruszę się z łóżka, o tak prześpię cały dzień.
jak najszybciej wakacji potrzebuję :o


/33/

piątek, 25 maja 2012

it's friday

zdeformowany dziubek ;*

w końcu piątek, dobry piątek.
mordka się cieszy na wszystkie strony, do czasu, czyżby zapowiadał się kolejny zawalony weekend :// o njee.
proste włosky już są, oby jak najdłużej :3 kok zakończył swój żywot, mam nadzieję, że na wieczność ;x
dobrego weekendu :)
Gym Class Heroes - The Fighter ft. Ryan Tedder <3
w końcu coś nowego :3

ps. słodziak ;)

czwartek, 24 maja 2012

thursday


no i kolejny czwartek za nami, w szkole mulenie przez sześć godzin..
jestem strasznie zmęczona ;x na nic było odłożenie leków na alergię, fatalnie się czuję ://
nici z dzisiejszego opalania.
wypadałoby ogarnąć streszczenie potopu o.O
tyle roboty, tak mało czasu, nie lubię tego :(
Skrillex - The devil's den
35 dni <3

środa, 23 maja 2012

wednesday

hahaha xd

stanowczo za gorąco :// jak długo będzie trwał ten upał :O!?
dobra środa nie jest zła, jutro tylko sześć lekcji, me gusta *.* jeszcze tak 36 dni i spokój na dwa miesiące.
tak, tylko dwa miesiące, po których będzie dziesięć miesięcy niewyobrażalnej męczarni ;x chce mieć to już za sobą, ale najgorsze przede mną, nie myślę na razie o tym..
leżing & smażing tymczasem ;*


co niektórym nieźle się w d*pach poprzewracało ;)

wtorek, 22 maja 2012

hot

open your eyes

co za upał, a ja dzisiaj w długich spodniach do szkoły poszłam --' nigdy więcej.
czuję się strasznie zmęczona, jakby był już piątek :// tyle roboty jeszcze przede mną.. wolę nie myśleć.
padam na mordkę ;x

poniedziałek, 21 maja 2012

monday

widok z okna


początek upalnego tygodnia, kolejny bezlitosny poniedziałek za mną.
jutro po raz kolejny się nie wyśpię, bo trzeba iść na ósmą, męka --'
pech chciał, że do mojego pokoju przypełzła mała czarna bestia, tak mowa o pająku, wybiegłam stąd jak wystrzelona z torpedy, pewnie czai się gdzieś na mnie w kącie ;x :o
tymczasem zmykam oglądać film ;*

niedziela, 20 maja 2012

sunday


nogi blade, reszta opalone :P
bluzka - no name
szorty - ONLY sh
buty - fila DEICHMANN
co za upalny dzień, kolejny spędzony na opalaniu, przez co w ogóle nie zajrzałam do zeszytów ;x na szczęście udało mi się ogarnąć chemię, na jutrzejszą pracę klasową.
zapowiada się chyba ciężki tydzień, w dodatku przy takiej pogodzie, niefajnie. chce już piątek.
39 dni :o nie wierzę ;D


dubstep w połączeniu z reggae nie jest zły ;d

sobota, 19 maja 2012

komary --'

nie da się wysiedzieć na dworze :o komary pożerają żywcem :// jestem cała w bąblach ajajaj ;x
dzisiejsze opalanie mogę uznać za udane, posmarowałam się dobrze kremem i nie spaliłam się jak ostatnio i chyba w końcu trochę nogi mi wzięło, do wakacji muszę być brązowa :P
ktoś prosił o zdjęcie góry od stroju, którą dzisiaj kupiłam, znalazłam ja w jednym z sh, przypomina mi bardzo ten z h&m, na zdjęciu może tak nie widać, ale o takim kroju właśnie marzyłam, no idealny jak dla mnie :>
tymczasem idę obejrzeć kabarety ;d

saturday

tak wyglądał komar zanim upił się moją krwią xd
.. a tak wyglądał kiedy przedawkował ... xd

od ósmej jestem na nogach, obeszłam całe miasto w poszukiwaniu góry od stroju i w końcu znalazłam, taką jak chciałam, od razu humor lepszy, tylko muszę pozbyć się jeszcze tego sadełka żeby móc się w lato pokazać na plaży.
w nocy naszło mnie na ściąganie muzyki, dziękuję komuś kto wysłał mi link z masą muzyki Skrillexa *.* <33 ło jej, mózg rozwalony :o
wczoraj robiąc zdjęcia strasznie byłam ciekawa jak wygląda komar pijący krew, z bliska, udało się uchwycić na zdjęciu moment kiedy był już chyba martwy.. spuchł jak bańka i nie mógł lecieć dalej :o strasznie jestem pożarta przez te bestie ://
słonko przygrzewa od rana, trzeba wykorzystać moment i opalić się trochę, mam nadzieję, że nie skończy się to jak ostatnio ;x
miłego weekendu życzę ;*


Ruffneck vs. World a Music 
najlepsza *.* [klik]

piątek, 18 maja 2012

weekend






oprawki bez szkieł. brawo.
doczekałam się weekendu. dobry piątek nie jest zły.
kocham swój nieopanowany śmiech <3
w końcu, dzięki paru osobom przejrzałam na oczy.
człowiek naprawdę potrafi być zaślepiony --' 
no ale cóż..
bez pomocy nie dałabym rady.
powoli godzę się z faktem, że co będzie to będzie.
mam jedynie nadzieję, że z czasem wszystko się jakoś poukłada i przestanie mnie prześladować ten pieprzony pech ;x


` czasem czuję jakbym miał w głowie wielką dziurę, w której wszystko co dobre i piękne przepada na wieki..` ~Kowalski

czwartek, 17 maja 2012

bad day


sukienka z ASOS, którą dzisiaj mierzyłam w sh,
chyba zaczynam żałować, że jej nie kupiłam ;x
today i was wearing:
blouse - Levi's sh

jeans - bik bok
sports shoes -  Deichmann
co za dzień, prędko chce mieć go z głowy --'
dlaczego zawsze muszę mieć pod górkę ? jak pech to pech ;x
jedno rozczarowanie goni drugie i tak w kółko, odpuszczam.
już nigdy więcej na nic się tak nie nakręcę ;x
Boże widzisz i nie grzmisz --'

środa, 16 maja 2012

wihoo ;d

dobry dzień w miarę :)
na sprawdzianie z biologii udało mi się wszystko napisać, chociaż nie mam z czego się cieszyć, bo najgorsze przede mną, dwie pozytywne oceny z anglika i loozik.
jutro w końcu zobaczę zdjęcia wywołane :D:D
czwartek, piąteczek i kolejny weekend :3
aż humor zaczął mi dopisywać :)
a tymczasem wybieram się na odstresowanie czyli zakupy :)
miłego popołudnia ;*
Train - Drive by :3 nigdy nie słuchałam takiej muzyki i nagle coś mnie na nią napadło ;x

wtorek, 15 maja 2012

somnolence


aż dziwne, ale wyrobiłam się już z biologią, jutro pewnie wszystko zapomnę jak to zwykle bywa.
tabletki lekko zwaliły mnie z nóg i na chwilę zasnęłam na biurku, ale dobrze, że się prędko obudziłam :o teraz nie chce mi się w ogóle spać i zapewne przeleżę całą noc gapiąc się w sufit.. --'
te sześć tygodni, które pozostały do wakacji strasznie się dłużą, Wam też ? mam nadzieję, że w końcu szybko to zleci ;x
tymczasem piszę z Ałkiem, który twierdzi że jest fajny, no niech mu będzie :P ;*
jednak wolę nie ryzykować z cytowaniem Twoich słów z gadu :P więc zostawię to dla siebie ;d
żeby było widoczne pogrubię xd!

EDIT: zapomniałam dodać, że kolejny dzień minął z Tobą w klasie i że mnie jeszcze nie udusiłeś, co zapewne nastąpi w najbliższej przyszłości ;d ;*
to by było na tyle :)
dobranoc! ;*

tuesday

kompletny brak zdjęć ;x
nie taki zły dzień, zostaliśmy zwolnieni z dwóch ostatnich lekcji co mnie bardzo ucieszyło.
chce mi się strasznie spać, a tyle roboty przede mną :// dzisiaj męczę biologię ://
wczoraj miałam zamiar do końca obejrzeć czerwonego smoka, ale padłam po godzinie i tak się skończyło moje oglądanie ;x następnym razem wytrwam do końca ;d
dzisiaj pobiłam `rekord` w jedzeniu, wszamałam pomidora, kromkę razowego chleba z nasionkami i pięć łyżeczek płatków owsianych, czuję się najedzona :o
jeszcze trochę i znowu wrócę do swojej wagi sprzed lat :)
`czasami zaczynamy lubić kogoś bardziej niż sobie zaplanowaliśmy..`


14000 wyświetleń bloga, wow :o

poniedziałek, 14 maja 2012

monday


co za dzień, tak jakoś wszystko w pośpiechu ://
wróciłam znowu do tabletek od alergii i chyba nie muszę mówić jak się czuję ;x kiedy to się w końcu skończy..
poległam na dzisiejszej pracy klasowej z biologii, w sumie było to do przewidzenia :// jutro kolejny sprawdzian z chemii rozszerzonej, no kurczę już powoli nie wyrabiam..
jeszcze historia i blablablabla...
oglądał ktoś wczorajszy finał must be the music ?
jestem prze szczęśliwa, że wygrał zespół lemon, ta ich piosenka dewiat najlepsza *.*

sobota, 12 maja 2012

diet


co za dzień..

wychodząc rano na zakupy ubrałam się jak na lato, czyli krótkie spodenki i bluzka dresowa, oczywiście po niespełna dziesięciu minutach musiałam wracać, bo myślałam, że zamarznę :o za bardzo narzekałam na pogodę, a jest jeszcze gorsza..
tak jak obiecałam dzisiaj napiszę kilka słów o diecie, którą stosuję, dzięki której drugi rok udaje mi się zrzucić kilka zbędnych kilogramów.


Muszę przyznać, że nigdy nie kierowałam się konkretnymi dietami odchudzającymi, ponieważ wiele się o nich  naczytałam i wolałam nie ryzykować swoim zdrowiem.
W zeszłym roku miałam farta, bo musiałam na kilka dni pójść do szpitala, leżąc w szpitalu wiadomo, że je się inaczej i można parę kilogramów zrzucić, tak było w moim przypadku, ogólnie do wakacji udało mi się zgubić ponad pięć kilogramów i gdyby nie moja głupota pozostałabym przy tamtej wadze albo schudłabym jeszcze więcej, niestety tak się nie stało. Po wakacjach cieszyłam się swoją figurą, ale nie na długo, wiadomo jak jest w szkole zawsze każdy czymś częstuję, do tego dochodzą słodycze etc. byłam przekonana, że nie mogę przytyć i się mocno pomyliłam, na efekt jo-jo nie musiałam długo czekać, przytyłam sześć kilogramów!
W tym roku wiem, że nie popełnię tego błędu i postaram się utrzymać swoją wagę, do której właśnie dążę. Swoją przygodę z odchudzaniem miałam zacząć po raz kolejny po świętach bożonarodzeniowych, jednak tak się nie stało, dopadł mnie brak motywacji, jednak w lutym postanowiłam coś z tym zrobić założyłam zeszyt, gdzie co tydzień piszę swoją aktualną wagę, patrząc teraz, wyglądało to tak, że jeden miesiąc chudłam kilogram, drugi nabierałam kilogram z powrotem, teraz się to zmieniło i zamiast kilograma, w zeszycie są dwa kilogramy mniej, na chwilę obecną nie przyznam się ile ważę, bo jest mi cholernie wstyd, mogę tylko powiedzieć, że chce osiągnąć wagę około 60kg i nie więcej.
napiszę co robię i czego nie robię żeby jak najszybciej pozbyć się tych kilogramów.
* nie jem białego pieczywa, zastępuję go ciemnym pieczywem z ziarenkami itp.
* jem mięso tylko drobiowe
piję dużo wody i gorzkiej herbaty
ograniczam jedzenie ziemniaków, zastępuję najczęściej brązowym ryżem
* żadnych słodyczy
* dużo twarogu z niską zawartością tłuszczu
* jedzenie do godziny 18
i to by było chyba na tyle :) 
mam nadzieję, że przyda się to osobą, które pisały do mnie :)
życzę wszystkim odchudzającym wymarzonej wagi i sylwetki ;);*
 

piątek, 11 maja 2012

weekend

tak wyglądałam wieczorem :3
wczorajsze opalanie nie wyszło na dobre, twarz spalona, nie wspominając o dekolcie :o no ale cóż poradzić jak się ma taką bladą karnację :// powtórka z zeszłego roku grr --'
w końcu weekend, ostatnie dwa tygodnie minęły w mgnieniu oka i zostało już niecałe siedem tygodni :):)
nie mogę doczekać się wakacji.
dzisiejsza pogoda jest fatalna, nie mogłam wysiedzieć w szkole, nie mówiąc już o tym jak było poza nią, duchotaaa :// ale nie narzekam, chociaż mogłoby byś odrobinę chłodniej.
to będzie ciężki weekend.

już sama nie wiem..

czwartek, 10 maja 2012

heat



co za upalny dzień :o nie bez powodu bolą mnie kości :// chyba zbliża się zmiana pogody.
dzisiaj w końcu zaczęłam opalanie, położyłam się na niecałe dwie godzinki i coś czuję, że spiekłam sobie twarz :// nogi jak były białe tak są dalej :P kwestia czasu :P
muszę w końcu wziąć się za książki, bo jeszcze nic nie tknęłam.
a tymczasem wychodzę na dwór, miłego popołudnia ;*


w weekend postaram się napisać notkę o moim odchudzaniu :P:)

środa, 9 maja 2012

thursday

look at me now

padam na mordkę *.* co za męczący dzień.
trochę fotek, kilka godzin przerabiania w Photoshopie i wszystko wysłane. Na dzisiaj mam dosyć patrzenia na zdjęcia oczu :P Chociaż w końcu mogłam się zabrać za coś konkretnego.
Wychodząc na dwór myślałam, że wyjdę z siebie, wszędzie komary :o zostałam okrutnie przez nie pożarta ://
czyli sezon na bestie ogłaszam za otwarty !
jutro wolny dzień, który niestety spędzę na przepisywaniu zeszytów i nauce na biologię i chemię, uwielbiam ://
dlaczego zawsze pod koniec roku musi być tak ciężko ://!?
EDIT: 2kg mniej :)!

poniedziałek, 7 maja 2012

monday

wygrzebane ze śmietnika
dobry poniedziałek nie jest zły.
początek zaczęłam od trzech lekcji i kolejny wolny dzień, uwielbiam to :)
pogoda w końcu się poprawiła, ale nadal jest zimnoo, nawet nie chce mi się wyjść na dwór.
idę obejrzeć film, a później ogarnę książki na środę.
miłego popołudnia ;*
PYTAJCIE ;* <klik>

niedziela, 6 maja 2012

last day


no i skończyło się to co dobre, jejku chce uniknąć jutrzejszego dnia, albo chce mieć go całkowicie z głowy żeby cieszyć się kolejnym wolnym dniem.
wróciłam właśnie z dworu i muszę przyznać, że jest zimnooo :<
słonko przygrzewa, więc chociaż tyle.
w ogrodzie zrobiło się tak pięknie zielono i kolorowo, niestety na moje nieszczęście w aparacie baterie są rozładowane, a miałam w planach zdjęcia :// jak pech to pech.
idę pomalować do końca paznokcie i spakować plecak, bo kompletnie nic nie ogarnęłam :o
dobrego tygodnia wszystkim ;*

sobota, 5 maja 2012

saturday

w końcu mam swoje maleństwo :)
konkretna poprawa humoru :)
co prawda co chwilę pada deszcz, ale to nic.
wychodząc dzisiaj na dwór w letniej bluzce myślałam, że zamarznę :o czyli powrót do cieplejszego odzienia ;d
jak mi się nic nie chceee :o a poniedziałek niestety zbliża się wielkimi krokami --'
i wtoreczek znowu wolne <3 mrraśnie :3
czerwiec coraz bliżej, już czuję wakacje :)
kiedy ten czas tak szybko zleciał :o ?

zmieniam zdanie, maj może okazać się bardzo dobrym miesiącem :P
przynajmniej na razie tak mi się wydaje ;d

piątek, 4 maja 2012

friday


humor tak jakby lepszy ? w sumie to już sama nie wiem.
pogoda wykańcza, wszystko mnie boli --' nie zdążyłam dobrze odetchnąć po alergii i znowu coś..
oo i Maksik kleszcza złapał O.o biedny.
coś mnie wzięło na napisanie pracy z polskiego, a co mi tam, od razu z głowy będzie.
męczę się myślą przyszłego tygodnia :// dlaczego nie możemy mieć całego wolnego, tylko trzeba chodzić w kratkę ://
jejkuu, już na nic nie narzekam, maj nie rozpoczął się za ciekawie, zobaczymy co będzie dalej..
EDIT: pozbyłam się kilograma jupi ;d do końca - 9kg


// chciałabym coś Ci powiedzieć, ale brakuje słów //

wtorek, 1 maja 2012

first

budzik zadzwonił dzisiaj przed siódmą, a ja myślałam, że trzeba iść do szkoły, dobrze że nie poszłam :o później wydawało mi się, że jest niedziela, tracę poczucie czasu :P
całkowity nołlajf, spałam do jedenastej i cały dzień spędziłam na nic nierobieniu.. ot, takie powitanie pierwszego maja..
stojąc przed lustrem nabrałam ogromnej motywacji, wakacje zbliżają się wielkimi krokami, ja stoję nadal w miejscu, nie zrobiłam ze sobą dosłownie nic..
w dodatku jestem tak blada, że aż razi :o
od dzisiaj wszystko zaczęło się zmieniać, dziesięć kg w 60 dni ? nie ma rzeczy niemożliwych ;d
w zeszłym roku się udało, więc w tym też się uda :)

nie wiem co podoba mi się w tej piosence, ale ciągle jej słucham xd <klik>


EDIT: fajnie wiedzieć, że jest wtorek.