środa, 29 sierpnia 2012

last days

z uśmiechem na twarzy wspominam te dwa miesiące, słuchając Swedish House Mafia - Don't you worry child
za dużo dobrego się działo żeby móc o tym wszystkim tu napisać (w przyszłym roku musi być jeszcze lepiej)
dlaczego tak dobre wakacje muszą dobiegać już końca :< smutno się robi na samą myśl.
niestety powrót do szarej rzeczywistości zbliża się wielkimi krokami.
jutro - Szczecin / piątek - Gryfice i ostatni weekend przed nami ;(

7 komentarzy:

  1. Moje tegoroczne wakacje, to niestety nic specjalnego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię. Ten zespół :)
    Oj tak, wakacje szybko zleciały.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy ;(
    Pozdrawiam fraiselife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ja niestety nei zaliczam wakacji do udanych. ; <

    Obserwujemy ;) ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć cześć, śledzimy siebie nawzajem i mam do Ciebie wieeelką prośbę: skomentuj ten post: http://szelkaszel.blogspot.com/2012/04/fashion-week-poland-2004.html Będę niezmiernie wdzięczna, bardzo mi na tym zależy. Jeśli masz chwilkę to pokomentuj też resztę postów z FW a na pewno jakoś się odwdzięczę! :)

    OdpowiedzUsuń

komentarze mile widziane :)