poniedziałek, 3 września 2012

first day


czyli rozpoczęcie roku szkolnego mamy za sobą, od razu kilka zmian, które na chwilę obecną mi się nie podobają, ale może nie będzie aż tak źle. plan też niczego sobie, ale mogło być lepiej.
jutro pierwszy dzień, a mnie już nie ma, na szczęście to tylko jeden dzień, wizyta kontrolna u lekarza się kłania --' aż skaczę z `radości`.
zaczyna się - byle do piątku..

7 komentarzy:

  1. Również z wielkim utęsknieniem czekam na piątek. Chodź w domu będę dopiero po 16. ;( Piątkowe wypady ze znajomymi mogę sobie odpuścić...

    OdpowiedzUsuń
  2. no niestety zaczelo sie czekanie do piatku;)

    OdpowiedzUsuń
  3. byle do piątku, i na serio jutro poniedziałek? - szkolny standard :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też już zaczęłam, co prawda praktyki, no ale jednak :) Nauczam w szkole języka niemieckiego ;D

    OdpowiedzUsuń

komentarze mile widziane :)