sobota, 1 września 2012

first








o nie, wrzesień. nienawidzę tego miesiąca, ze względu na rozpoczynającą się szkołę i codzienne wstawanie przed siódmą. myśl że trzeba przetrwać dziesięć miesięcy, które miną w mgnieniu oka, znacznie poprawia mi humor.
setny raz oglądam zdjęcia z wakacji, słuchając muzyki która tak dobrze mi się kojarzy z tym czasem i z tym wszystkim co się wydarzyło.
kilkakrotnie usłyszałam dzisiaj, że mam podejrzanie dobry humor, nie wiem czym jest to spowodowane, ale rzeczywiście uśmiech nie schodził mi z twarzy przez cały dzień, dziwne.

4 komentarze:

  1. Ja pozytywnie podchodzę do szkoły i z całego serca wierzę, że te cztery miesiące zlecą bardzo szybko. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podchodzę do tego roku szkolnego z nadzieję i wiarą, że ostatnie 10 miesięcy gimnazjum spędzę jak najlepiej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. genialne podsumowanie! grrr, szkoła... i to nowa dla mnie, trochę się boję jak będzie :D

    OdpowiedzUsuń

komentarze mile widziane :)