wtorek, 31 grudnia 2013

Happy New Year !;*


Tak wiele się działo w tym roku, brakuje słów by móc to wszystko opisać. Pierwszy raz w życiu poszłam do pracy i zrozumiałam co znaczą ciężko zarobione pieniądze. Przez ostatnie dwanaście miesięcy łzy były moim stałym towarzyszem. Zdarzały się problemy i rozczarowania, które wiele mnie nauczyły. Poznałam kilka ważnych dla mnie osób. Po raz kolejny uświadomiłam sobie, że nic nie dzieje się bez powodu. Oczywiście nie brakowało wspaniałych chwil, które na długo zapadną w mojej pamięci, w szczególności kilka ostatnich miesięcy..
Jestem pewna, że przyszły rok przewróci moje życie do góry nogami, ale właśnie na to czekam z niecierpliwością. Z początkiem stycznia zaczynam nowe, lepsze życie. Wierzę, że uda mi się dopiąć swego i zrealizować marzenia, które od dawna zalegały gdzieś na boku. W końcu nie ma rzeczy niemożliwych, prawda :)?
Ostatni raz przesłucham całą płytę Tinie Tempah i obejrzę zdjęcia z całego roku, które w ułamku sekundy wywołują łzy w moich oczach. Niedługo czas na szykowanie i można wyruszać na zabawę :D!
Szczęśliwego Nowego Roku Myszki !;*

sobota, 7 grudnia 2013

winter


Kolejny miesiąc za nami, coraz bliżej święta, sylwester, studniówka i wiele innych rzeczy. Sukienka już jest, więc pozostało mi tylko kupić buty i dodatki.
Zima w końcu dała o sobie znać, wystarczył jeden dzień żeby zrobiło się biało, Ksawery już się trochę uspokoił, nieźle szalał w ostatnich dniach. Na ulicach nie ma światła, jedyne co widzę z okna to kilka przerażających świeczek na cmentarzu O.o Wyglądają jak oczy.. O.o
Niecałe trzy tygodnie do świąt, już nie mogę się doczekać, zapachu choinki i jedzonka, tak jedzonka *.* Byle w tym roku nie poszło w boki :P:P
Poza tym u mnie niewiele się zmieniło, próbną maturę mam już za sobą. Nie było aż tak źle, ale na samą myśl o maju nadal przechodzą po mnie ciarki. Teraz czeka na mnie stos książek, które muszę w miarę dzisiaj ogarnąć.
EDIT. Cudownie, w końcu zrobiło się jasno na ulicy *.* Koniec z ciemnością xd




piątek, 1 listopada 2013

First


Nadeszła ta cudowna chwila kiedy mogłam się w końcu wyspać.
Wczorajszy dzień przesiedziałam w domu z katarem i kaszlem -.-' Plany były inne, ale tradycyjnie wszystko szlag trafił. Obejrzałam film o doktorze Mengele i zabrałam się za `Listę Schindlera` jednak oczy odmawiały posłuszeństwa i zobaczyłam tylko początek. Byłam strasznie zmęczona, jednak wystarczył jeden telefon, który w ułamek sekundy postawił mnie na nogi.. Mój zachrypnięty głos przez telefon na pewno brzmiał cudownie xd <3
Od rana tłok i pełno ludzi kręci się po ulicy, `uwielbiam` to. Dobrze, że jest tak tylko raz do roku. Na chwilę wybrałam się na cmentarz, wyjrzało słonko i od razu świat stał się piękniejszy :P
Tymczasem trzeba trochę ruszyć się z domu, a wieczorem film :)
Udanego weekendu :);*




sobota, 19 października 2013

autumn


Jestem w szoku, że znalazłam czas żeby wejść na  bloga i napisać tu kilka słów.
Ostatnia moja wizyta, kiedy to było ? Już sprawdzam.. 
Pierwszego września.
Cieszę się tylko trochę, że tak szybko to minęło, bo coraz bliżej zakończenie szkoły, z drugiej strony, rozstanie z klasą, będzie płacz jak cholera :C Do tego jeszcze matura..
Nie chce o tym myśleć i na razie żyję faktem, że za trzy miesiące studniówka, nie mogę się już doczekać :)
Tak wiele się działo i również dużo się zmieniło w moim życiu..
Ciągłe siedzenie przy książkach i chodzenie spać po drugiej w nocy to już norma. Jestem zmęczona i nie mogę nigdy znaleźć chwili żeby porządnie się wyspać, bo ciągle coś uprzykrza mi plany.
W każdy piątek znajduję jednak czas żeby usiąść i obejrzeć jakiś dobry film. Wczoraj wzięło mnie na wyciskacze łez i obejrzałam `Trzy metry nad niebem`. Czekam z niecierpliwością na trzecią część, bo film jest naprawdę genialny, obejrzę go na pewno jeszcze ze sto razy :P
Na dworze zrobiło się strasznie zimno, a po liściach na drzewach już prawie nie ma śladu, pierwsze zdjęcie zrobiłam jakieś dwa tygodnie temu ? Do tego czasu ten widok całkowicie się zmienił. Jest szaro i obrzydliwie :C 
Brakuje lata..
Tymczasem zmykam napić się gorącej herbatki, bo jeszcze chwila i skostnieję z zimna :P
Nie mam pojęcia kiedy zawitam tu po raz kolejny, więc pozostaje mi na razie życzyć wszystkim udanego weekendu :)




niedziela, 1 września 2013

end of holiday ;c


Wakacje dobiegły końca szybciej niż mogłam się tego spodziewać.
Nie pomyślałabym, że przez te dwa miesiące tak dużo się wydarzy. Są to kolejne wakacje, które będę naprawdę miło wspominać.
Większość zdjęć z ostatniego czasu nie nadają się do publikacji, więc zostawię je lepiej dla siebie ;)
Wczoraj pożegnaliśmy wakacje, wróciłam do domu przed czwartą nad ranem, spałam jak zabita, z łóżka wygramoliłam się dopiero po 15. Nawet pogoda nie była w stanie zepsuć nam dobrej zabawy :)
Posiedziałam z dziewczynami przy szkole, rozmawiając o życiu, które obróciło się nam o 360 stopni. 
Na dobry koniec wylądowaliśmy na przystanku i wspominaliśmy stare, dobre czasy.
Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy i trzeba wrócić do szarej rzeczywistości. Przeraża mnie to na samą myśl.
Na pewno mój wolny czas będzie ograniczony z powodu nadmiaru obowiązków, więc myślę że prędko tu nie zawitam :c
Dzisiaj mam zamiar skończyć czytać książkę, którą niedawno kupiłam i ogarnąć trochę rzeczy na jutro.
Tak więc udanego rozpoczęcia roku szkolnego ;*!



niedziela, 18 sierpnia 2013

birthday

Dokładnie pięć minut po północy, 18 lat wstecz przyszłam na świat, mała, `głodna` Kinga ;d
Jakoś nie spieszyło mi się specjalnie do dorosłości, mogłabym zatrzymać się na siedemnastce, tak w sam raz. Dla niektórych zapewne zatrzymałam się gdzieś na wieku 13 lat i tak pewnie pozostanie ;d
Niestety, ale czasu nie da się zatrzymać.
Urodziny wprawdzie wyprawiałam prawie miesiąc temu, dzisiaj jednak chciałabym podziękować wszystkim za życzenia te pisemne jak i kilka telefonicznych ;):)
Rano obudził mnie widok moich ukochanych kwiatów *.* Nie wiem czy się nazywają georginie czy dalie, bo się na tym całkowicie nie znam, ale jak dla mnie są najpiękniejsze pod słońcem :)

sobota, 17 sierpnia 2013

Saturday


Od ostatniego wpisu minęło wiele czasu, a ja czuję jakby zleciało zaledwie kilka dni.
Prawie miesiąc wakacji w całości przepracowałam, cieszyłam się, że za to sierpień będzie się dłużył w nieskończoność, tak jasne..
Niestety wszystko co dobre szybko się kończy.
Na internecie jestem coraz rzadziej, jedynie facebook w telefonie jest ciągle włączony, nic poza tym.
W zeszłym tygodniu po raz ostatni (całe szczęście) wybrałam się do lekarza z moimi nieszczęsnymi nerkami. Wszystko byłoby okej gdyby nie fakt, że na razie mogę zapomnieć o oddawaniu krwi -.-' szkoda cokolwiek mówić, ale nadal nie tracę nadziei.
Tymczasem to by było na tyle, pogoda się zepsuła, więc wieczór spędzę na oglądaniu `Narzeczona mimo woli`
Udanego weekendu ;)



wtorek, 9 lipca 2013

Tuesday



Już prawie dwa tygodnie minęły od zakończenia roku..
Przez pierwsze kilka dni nie działo się nic szczególnego. W niedzielę zaczęłam pracę, więc teraz mój dzień wygląda na zasadzie praca-dom / dom-praca, w międzyczasie muszę trochę pospać żeby odpocząć i zdążam zrobić jedynie kilka rzeczy.. Nie mam nawet czasu żeby popstrykać trochę fotek :C 
Aż dziwne, że już się przyzwyczaiłam do wczesnego wstawania, nawet dzisiaj obudziłam się kilka chwil przed budzikiem. Nie wiem jak długo będzie to trwało, ale chyba coraz bardziej się wkręcam. Szkoda, że te wakacje nie są już tak superaśne jak te zeszłoroczne, patrząc na to z drugiej strony, jeszcze wszystko przed nami, więc nie ma co się załamywać.
Pogoda dopisuje jak najbardziej, słońce grzeje jak szalone, w sumie lepiej by się pracowało gdyby było chłodniej, ale nie narzekam, bo zawsze mogło być gorzej..
Tymczasem zmykam na spacer, bo już się trochę ochłodziło na dworze :3
Bye ;*


piątek, 28 czerwca 2013

Holiday !


Dokładnie taki napis widnieje od rana na ekranie mojego telefonu.
Nie mogłam spać od wczesnej godziny, wygrzebałam się z łóżka po siódmej i obijałam z kąta w kąt, bo prędko się ogarnęłam i nie miałam nic do roboty.
Po drodze zahaczyłam o kwiaciarnię, a później do Agi.
Apel dłużył się oczywiście w nieskończoność, no i wiadomo tradycyjnie wybrałyśmy się na lody :3
Teraz można cieszyć się wolnością !
Udanych wakacji wszystkim ;*

czwartek, 27 czerwca 2013

a long time ago

Tak się zabierałam do napisania notki, że jak widać zajęło mi to prawie dwa tygodnie O.o
Nie mam zielonego pojęcia kiedy ten czas zleciał.
W poniedziałek odsypiałam cały weekend, trzeba przyznać, że sobotnia impreza była udana :3 Pogoda dała się we znaki, więc można powiedzieć, że wtorek również przespałam. Tak naprawdę dobrze czuję się dopiero dzisiaj, no a jutro trzeba wybrać się po świadectwo i oficjalnie można rozpocząć wakacje, które tak naprawdę rozpoczęły się trochę wcześniej ;p
Namieszałam trochę, a teraz czas iść ogarnąć ubrania na jutro.

;*






niedziela, 16 czerwca 2013

Sunday








Przez te kilka dni nie znalazłam czasu żeby zajrzeć na bloga. W dodatku dopadła mnie alergia, nie miałam wyjścia i musiałam wziąć leki, których tak bardzo nienawidzę, bo nie jestem w stanie normalnie po nich funkcjonować :// Na szczęście powoli dochodzę do siebie.
Od środy nie wydarzyło się nic ciekawego o czym chciałabym tu napisać, jedynie może uda mi się w wakacje trochę popracować, byłabym strasznie szczęśliwa, trochę kaski zawsze się przyda :3
Z racji, że jutro mam wolne, pośpię sobie dłużej, może wybiorę się do Gryfic, ale to jeszcze nic pewnego.
Tymczasem idę poćwiczyć :3
Udanego tygodnia ;*

środa, 12 czerwca 2013

Wednesday

Ostatnie dni mijają w zastraszająco szybkim tempie. Dzisiaj już środa, za dwa dni kolejny weekend, przed nami ostatni tydzień i wakacje, szok :O
Od rana mam dobry humor, upału ciąg dalszy. Do domu jak zwykle wróciłam szybciej, jutro mam tylko dwie lekcje, z reszty jesteśmy zwolnieni, bo jest dzień bez przemocy, a ja czytam przemówienie. Niestety trzeba będzie przystroić się na galowo -.- ale jakoś przeżyję.

wtorek, 11 czerwca 2013

Tuesday


Tak jak wczoraj wspominałam, dzisiaj znowu wcześniej wróciłam do domu. Słońce grzało jak szalone, położyłam się na kocu, niestety po godzinie musiałam się ewakuować, bo zaatakowały mnie mrówki xd
Po wylegiwaniu się na słońcu poczułam się senna, więc nie obyło się bez drzemki, muszę przyznać, że ledwo zwlekłam się z łóżka żeby poćwiczyć, ale dałam radę :)!
Wyczuwam lekko przypieczone plecy, przypuszczam, że dzisiejsza noc będzie nieprzespana..
Teraz wypada zabrać się za matmę, bo niestety sama się nie zrobi :c

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Monday



Trzeba przyznać, że początek tygodnia rozpoczął się pozytywnie. Do domu wróciłam kilka godzin wcześniej, jak nigdy !
Jutro też mam mniej lekcji, więc za długo nie nasiedzę się w szkole :3
W końcu zaczynają się luzy, więc można w spokoju pójść się poopalać :D!

niedziela, 9 czerwca 2013

can't hold us


Kolejny tydzień za nami, wakacje już za moment, więc można odetchnąć z ulgą. W końcu będę mogła pojawiać się tu codziennie, bo ostatnio nie miałam nawet chwili żeby posiedzieć dłużej na necie..
Można powiedzieć, że pogoda cudowna jak nigdy *.* Prawdziwe lato, żeby tylko w wakacje pogoda tak dopisała..
Tymczasem zmykam się opalać, trzeba korzystać ze słonka :3 
Dobrej niedzieli ;*



Can't Hold Us

środa, 29 maja 2013

weekend


Chyba nie muszę mówić jak bardzo się cieszę z kolejnego, długiego weekendu. Proponowane oceny już wystawione, więc wiem na czym stoję. Jest dobrze, a nawet bardzo, nie spodziewałam się tak dobrych stopni :3 
Dzisiaj nie czułam się najlepiej, wróciłam wcześniej ze szkoły i poszłam spać, miałam się tylko na chwilę zdrzemnąć, ale wyszło tak, że obudziłam się po trzech godzinach..
Zaraz obejrzę Top Model i pójdę wcześniej spać, bo jakoś nadal jestem strasznie zmęczona.
Udanego weekendu ;*