sobota, 23 lutego 2013

absence


Kolejna nieobecność, ponad dwa tygodnie nie miałam czasu żeby tu zajrzeć, niestety tak jest jak ma się codziennie masę książek na biurku, albo wypadają inne mniej lubi bardziej ważne sprawy ://
Pech chciał, że się rozchorowałam, cały weekend przesiedzę w domu, kurując się żeby chociaż trochę przeszło, oczywiście nie obyło się bez antybiotyku uchh -.-' 
Cieszę się, że przeziębienie nie rozłożyło mnie na tyle żebym nie mogła chodzić do szkoły, zapewne z zaległości nie wygrzebałabym się przez najbliższy miesiąc ;p 
A do wakacji czasu coraz mniej *.* za tydzień początek marca, jak miło, teraz tylko byle śnieg stopniał i wyszło słonko, bo ostatnio za oknem same szarości..

tymczasem idę zrobić sałatkę ryżową :)
miłego weekendu ;*

czwartek, 7 lutego 2013

tłusty czwartek i nie tylko








Cześć Wam :)
pogoda nie sprzyja, trochę śniegu leży i chyba jest niskie ciśnienie, bo jakoś od rana fatalnie się czuję ://
tymczasem, zapach pączków roznosi się po całym domu mmm, uwielbiam to.. takie słodkości domowej roboty są jednak najlepsze..
jakoś nie korci mnie żeby zjeść chociaż jednego, może później skuszę się, tak w ramach tradycji ;p
korzystając z okazji, kupiłam w biedronce dwa pięknie pachnące peelingi z joanny, które chyba już każdy zna, mają nieziemski zapach *.*
oprócz tego zaopatrzyłam się również w odżywkę do rzęs, o której słyszałam dużo dobrych rzeczy, może akurat się sprawdzi :)






środa, 6 lutego 2013

just do it.


znowu się zapomniałam i długo mnie tu nie było, w sumie nie korzystam teraz zbyt często z internetu.
pogoda szaleje, wczoraj świeciło pięknie słoneczko, przez chwilę aż poczułam wiosnę :3 wieczorem sypał śnieg, nie nadążam -.-' dzisiaj tak samo, jak na razie jest ładna pogoda, zobaczymy co będzie później.
po ponad dwóch tygodniach ćwiczeń z Ewą Chodakowską stwierdzam, że warto :D! mam nadzieję, że do wakacji będę mogła się pochwalić swoją metamorfozą :3
bez żadnych diet, ważenia się etc. to głupota głodzić się albo nie jeść produktów, które są tak naprawdę nam potrzebne, oczywiście nie tyczy się to słodyczy - z tym od razu do śmietnika ;p
pięć posiłków, dużo wody, mniej tłustych rzeczy i efekt jest murowany.
szkoda, że tak późno sobie to uświadomiłam..
poszłabym na rower, ale chyba wolę nie ryzykować, bo znając życie, będę już jutro chora ://
ferie dobiegają końca, więc trzeba korzystać.
udanego popołudnia ;*