wtorek, 9 lipca 2013

Tuesday



Już prawie dwa tygodnie minęły od zakończenia roku..
Przez pierwsze kilka dni nie działo się nic szczególnego. W niedzielę zaczęłam pracę, więc teraz mój dzień wygląda na zasadzie praca-dom / dom-praca, w międzyczasie muszę trochę pospać żeby odpocząć i zdążam zrobić jedynie kilka rzeczy.. Nie mam nawet czasu żeby popstrykać trochę fotek :C 
Aż dziwne, że już się przyzwyczaiłam do wczesnego wstawania, nawet dzisiaj obudziłam się kilka chwil przed budzikiem. Nie wiem jak długo będzie to trwało, ale chyba coraz bardziej się wkręcam. Szkoda, że te wakacje nie są już tak superaśne jak te zeszłoroczne, patrząc na to z drugiej strony, jeszcze wszystko przed nami, więc nie ma co się załamywać.
Pogoda dopisuje jak najbardziej, słońce grzeje jak szalone, w sumie lepiej by się pracowało gdyby było chłodniej, ale nie narzekam, bo zawsze mogło być gorzej..
Tymczasem zmykam na spacer, bo już się trochę ochłodziło na dworze :3
Bye ;*


3 komentarze:

  1. taka kolejność - najpierw szkoła dom, szkoła dom a później praca dom praca dom. A jak ma sie wolne to nnigdy nie ma pogody :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń

komentarze mile widziane :)