niedziela, 18 sierpnia 2013

birthday

Dokładnie pięć minut po północy, 18 lat wstecz przyszłam na świat, mała, `głodna` Kinga ;d
Jakoś nie spieszyło mi się specjalnie do dorosłości, mogłabym zatrzymać się na siedemnastce, tak w sam raz. Dla niektórych zapewne zatrzymałam się gdzieś na wieku 13 lat i tak pewnie pozostanie ;d
Niestety, ale czasu nie da się zatrzymać.
Urodziny wprawdzie wyprawiałam prawie miesiąc temu, dzisiaj jednak chciałabym podziękować wszystkim za życzenia te pisemne jak i kilka telefonicznych ;):)
Rano obudził mnie widok moich ukochanych kwiatów *.* Nie wiem czy się nazywają georginie czy dalie, bo się na tym całkowicie nie znam, ale jak dla mnie są najpiękniejsze pod słońcem :)

5 komentarzy:

komentarze mile widziane :)