piątek, 1 listopada 2013

First


Nadeszła ta cudowna chwila kiedy mogłam się w końcu wyspać.
Wczorajszy dzień przesiedziałam w domu z katarem i kaszlem -.-' Plany były inne, ale tradycyjnie wszystko szlag trafił. Obejrzałam film o doktorze Mengele i zabrałam się za `Listę Schindlera` jednak oczy odmawiały posłuszeństwa i zobaczyłam tylko początek. Byłam strasznie zmęczona, jednak wystarczył jeden telefon, który w ułamek sekundy postawił mnie na nogi.. Mój zachrypnięty głos przez telefon na pewno brzmiał cudownie xd <3
Od rana tłok i pełno ludzi kręci się po ulicy, `uwielbiam` to. Dobrze, że jest tak tylko raz do roku. Na chwilę wybrałam się na cmentarz, wyjrzało słonko i od razu świat stał się piękniejszy :P
Tymczasem trzeba trochę ruszyć się z domu, a wieczorem film :)
Udanego weekendu :);*