środa, 7 października 2015

wednesday



/27.09.2015/
godzina 23:50
Leżę plackiem i czekam z niecierpliwością na "krwawy księżyc".
Ustaliłam sobie drzemkę do godziny 01:50, ale już teraz wiem, że nie zasnę. Odeśpię wszystko jutro.
Wspominam zeszły rok, wszystko to co działo się dokładnie rok temu.
Bolesne wspomnienia często dają o sobie znać..
Wieczory sprawiają, że zbyt dużo myśli krąży mi po głowie. Zdecydowanie to lubię.
Baterie od aparatu nadal się ładują, a ja czekam żeby zobaczyć ten piękny widok na niebie w pełnej okazałości.

Noc to zdecydowanie najlepsza pora na pisanie swoich przemyśleń.

edit.
/07.10.2015/
Siedzę nadal w pidżamie i trzęsę się cała z zimna.
Pojutrze wyruszam do szkoły, więc jeszcze muszę się spakować. 
Na komputerze nie działa mi ani jeden program, nie mogę posłuchać swojej muzyki, nie mówiąc już o tym, że nie mogę odtworzyć ani jednego zdjęcia. Jeżeli tego nie uratuję.. chyba trafi mnie szlag i to konkretnie..
Tymczasem uciekam do kuchni upichcić obiad :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze mile widziane :)