czwartek, 28 stycznia 2016

Thursday


Nareszcie na mojej twarzy pojawiło się więcej uśmiechu. W dużej mierze to zasługa słońca, ale kilka spraw zaczęło wychodzić na prostą. 
Może nie jest tak źle jakby się mogło wydawać. Na dniach oddaje komputer w dobre ręce z nadzieją na odzyskanie wszystkiego co mi zginęło i czekam z niecierpliwością na wyniki zaliczeń. Wszystko trochę na spięciu, ale daje radę.
Jutro początek zajęć, weekend zapełniony co do godziny i w końcu mam zamiar wybrać się do kina na "Pitbulla". Takiego filmu sobie nie odpuszczę :3
...
Zdrowie nadal szwankuje, ale już nie siedzę z rozłożonymi rękami tylko zaczynam działać. Badania zrobione, czeka mnie jeszcze trochę biegania po lekarzach, ale myślę że wyjdę z tego cało.
Niestety byłam zmuszona przejść ostatnio na najgorszą dietę świata.. Chce mi się czasami płakać, bo jem rzeczy których do tej pory nie lubiłam i unikałam jak ognia :c
Ale.. da się przeżyć, jakoś :P
Wracam do pakowania się, a wszystkim życzę udanego weekendu :);)

czwartek, 21 stycznia 2016

Thursday


Albo za dużo narzekam albo od samego początku roku, pod nogi lecą mi same kłody..
Trochę inaczej sobie wszystko wyobrażałam..
Niestety  zdrowie daje o sobie znać i już wyczuwam szereg badań do zrobienia po weekendzie :c
Zajęcia zaczynam dopiero w sobotę, więc kilka godzin więcej żeby posiedzieć przy książkach ufff...


wtorek, 19 stycznia 2016

Tuesday


 
"Świat to trud­ne miej­sce. Je­mu nie za­leży. Choć nie żywi niena­wiści do ciebie i do mnie, nie darzy nas też miłością. Dzieją się na nim rzeczy straszne, których nie można wytłumaczyć. [...] Świat cię nie kocha. [...] Pa­miętaj jed­nak, żeby ro­bić swo­je. Ta­kie masz za­danie na tym trud­nym świecie, mu­sisz pod­trzy­mywać swoją miłość i ro­bić swo­je choćby nie wiem co.."
~ Stephen King




poniedziałek, 18 stycznia 2016

Monday



W ostatnim czasie bardzo polubiłam poniedziałki. Szczególnie dzisiejszy poranek.
Już dawno nie było tak pięknej pogody, dużo słonka i śnieg *.* - po prostu zima idealna.


środa, 13 stycznia 2016

Wednesday

Coraz bliżej sesja co wiąże się ze stresem i ciągłym napięciem..W sumie nie wiadomo za co najpierw się zabrać. Kilka godzin siedzenia przy książkach i znów robi się ciemno, chyba już mam dosyć tej pory roku.
Dziś z samego rana obudził mnie piękny widok prószącego śniegu. Jednak dodatnia temperatura zrobiła swoje, jedyne co z zimy pozostało to "szklanka" na ulicy i chodnikach.
Każde wyjście na taką ślizgawicę wiąże się z cichą modlitwą w głowie żeby wszystkie zęby pozostały na swoim miejscu. Odpukać jeszcze ani razu nie zaliczyłam gleby *dziękuję siłom wyższym*
Nadal czekam na lepszą pogodę aby móc popracować z aparatem.
A tymczasem powrót do nauki..



piątek, 8 stycznia 2016

szary początek

Kubek gorącej herbaty, antybiotyk i ciepły kocyk na plecach - dokładnie tak od kilku dni wygląda moje życie.
Niestety mam tendencje do częstego chorowania, ale dlaczego właśnie teraz :((!?
Pierwszy raz tej zimy, za oknem pojawiła się większa ilość śniegu. Czekałam na tą chwilę z niecierpliwością. Ładuje baterie do aparatu i w przyszłym tygodniu zabieram się za zdjęcia.
Oprócz baterii muszę też naładować siebie i szybko wrócic do zdrowia, bo już nie mogę usiedzieć w miejscu.
Zdecydowanie nie lubię tego stanu..

poniedziałek, 4 stycznia 2016

New Year



Nowy rok, a wraz z nim (ekstremalnie jak na nasz kraj) niska temperatura. Odczułam to w szczególności dzisiaj, po odsiedzeniu ponad godziny na dworcu o.o
Kilka ostatnich dni spędziłam w Toruniu, niestety jedyny sprzęt, którym mogłam zrobić zdjęcia to telefon, ale nie ma tego złego.
Dzisiaj powrót do szarej i mroźnej rzeczywistości. Grafik dosyć napięty, więc czas konkretnie wziąć się do roboty. 
Udanego tygodnia wszystkim :*