środa, 13 stycznia 2016

Wednesday

Coraz bliżej sesja co wiąże się ze stresem i ciągłym napięciem..W sumie nie wiadomo za co najpierw się zabrać. Kilka godzin siedzenia przy książkach i znów robi się ciemno, chyba już mam dosyć tej pory roku.
Dziś z samego rana obudził mnie piękny widok prószącego śniegu. Jednak dodatnia temperatura zrobiła swoje, jedyne co z zimy pozostało to "szklanka" na ulicy i chodnikach.
Każde wyjście na taką ślizgawicę wiąże się z cichą modlitwą w głowie żeby wszystkie zęby pozostały na swoim miejscu. Odpukać jeszcze ani razu nie zaliczyłam gleby *dziękuję siłom wyższym*
Nadal czekam na lepszą pogodę aby móc popracować z aparatem.
A tymczasem powrót do nauki..



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze mile widziane :)